Wybaczcie przerwę, miesiące miodowe mają to do siebie, że rozleniwiają. Niewyobrażalnie.
Testuję dziś Delibar- klienta zakładek w serwisie Delicious, poniżej kilka uwag na temat.

Do serwisu Delicious zaglądam bardzo rzadko, i mimo całego jego potencjału, mi służy przede wszystkim jako archiwum linków. Znajdując coś w sieci, coś, do czego kiedyś chciałbym się odwołać w późniejszym czasie, polegam na dwóch programach – Evernote i ShoveBox. Wybór zależy od tego, co chcę “zapamiętać”. Jeśli znajduję ciekawy artykuł, recenzje, listę przylotów, dane z rubryk, itd. korzystam z pierwszego. Jeśli chcę przechować link, do którego zajrzę na przykład za dwa miesiące, daleko od Maca, wklejam go do ShoveBoxa.
Problem w tym, że dobry link dobrze jest mieć zawsze przy sobie, a ostatni z wymienionych programów, na to nie pozwala. Co jakiś czas, segregując dane z SB, wrzucam więc linki do Delicious, nie musząc się głowić nad adresem strony tysiąc km od swojej bazy danych. Delibar, ma to umożliwić, w końcu podstawową funkcją programu jest właśnie umieszczanie danych w serwisie. Można zrobić to za pomocą nowej zakładki w pasku Safari (nie wiem, czy działa z innymi przeglądarkami), albo z pomocą dowolnie wybranego skrótu klawiszowego.

Delibar- skróty klawiszowe
Inną sprawą, jest atrakcyjność, z jaką Delibar owe linki pozwala przeglądać. Sposób przedstawienia zakładek jest czytelny, ikona z lewej strony pomaga skojarzyć zakładkę ze stroną. Program może przefiltrować zakładki pod względem częstotliwości ich uzycia z pomocą jednego kliknięcia (zakładka Saved), lub z pomocą skrótów.

Delibar- główne okno programu
Jeśli natomiast chcę podzielić się informacjami z moich zakładek, mogę skorzystać zarówno z adresu url, wydzielonego wprost z zakładki- mogę również poinformować osoby via Twitter, Facebook i z pomocą serwisu bit.ly (skróty url).

Po skonfigurowaniu programu można skorzystać z opcji ukrycia okna w Docku. Ikona w górnej belce wystarczy, by zacząć zarządzać zakładkami w prosty i przyjemny sposób.
edit: w trakcie korzystania z programu przyszedł mi do głowy jeszcze jeden sposób wykorzystania jego możliwości. Można m.in. wykorzystać aplikację do tworzenia zestawu pogrupowanych według tagów stron internetowych, z których skorzystać będzie można w pracy lub chociażby przy okazji czyszczenia danych z przeglądarki. Zajrzałem więc do najczęściej otwieranych stron, pogrupowałem potrzebne mi przy różnych zadaniach portale, uzyskując dwie grupy. Naturalnie, im dłuższy zestaw, tym większy sens ma tworzenie tych grup. Następnie wystarczy wpisać tag w Recent, wybrać ikonę opcji “detach this search” (prawy dolny róg okna Delibar) i przenieść tak utworzony zestaw w wolne miejsce ekranu. Dzięki temu rozwiązaniu uzyskałem eleganckie menu, do którego będę się mógł odwołać w razie potrzeby, nie tracąc czasu na przypominanie sobie, jak dokładnie dana strona się nazywała, jakiej było jej rozszerzenie.