Konwersja formatów niestratnych

Zamieszanie wokół konwersji i odtwarzania plików audio na macu przywołuje uroki znane z innych platform. Po pierwsze, rozwiązań jest niemal tyle, co zapytań o to, jak poradzić sobie z paczką plików ogg. W takiej sytuacji wszystko zależy od arbitralnych decyzji, tak zwanych „subiektywnych” opinii, etc. Po drugie, wiele z nich wydaje się chybione- zmuszając użytkownika do korzystania z dodatkowych programów a’la iTunes. W najgorszym razie, każe mu się płacić za konwersję. Co do tego ostatniego mam  spore zastrzeżenia. Wielu użytkownikom w zupełności wystarczyłoby skorzystanie  z kilkudniowego dema i właśnie ten fakt cynicznie wykorzystują ich twórcy, tworząc swoje programy tak, by konwertowały one na przykład pierwsze 15 sekund utworów, w dodatku w celowo zaniżonej jakości.

Potrzeba posiadania programu, który pozwoli mi odsłuchać jakiś totalnie rzadki i niedostępny w oficjalnym obiegu album od czasu do czasu wiąże się z dziwacznym formatem, w jakim do mnie dotarł. Skoro tak się dzieje, warto się zabezpieczyć.

IMO, najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie darmowego konwentera. Nie mam nic przeciwko pluginom takim jak Theora czy XiphQT, nie kolekcjonuję ich jednak, nie zawracam sobie głowy zapamiętywaniem ich nazw, szukaniem aktualizacji, zdecydowanie chętniej korzystam z programów, pozwalających mi w dodatku kontrolować proces konwersji. Programem, na który chętnie trafiłbym zanim zmarnowałem godziny na googlanie i przegląd wersji demo cudów techniki w stylu EasyWMA jest program XLD.

Jest to program, którego obsługa ogranicza się do dwóch kroków- wprowadzenia ustawień formatu, i wyboru źródła.

Obrazek 9

Program wspiera pliki w formatach FLAC (.flac), Monkey’s Audio (.ape), Wavpack (.wv), TTA (.tta), Apple Lossless (.m4a) [10.4 only], AIFF, WAV, czymkolwiek większość z nich jest- da się z tego zrobić empetrójkę. Ja wybrałem na standardowy format m4a, i cóż, byłem z niego zadowolony.

Nieco innym rozwiązaniem jest program o równie powalającej nazwie- MAX, czyli „Macintosh Audio for Mac OS X„. Tu jest już się czym pobawić. Oczywiście, zaczynamy od podania formatu- z listy wszystkich dostępnych wybieramy jeden lub więcej formatów i zaznaczamy szczegóły konwersji.

Obrazek 3

Następnie wybieramy utwory z listy dostępnych tracków. Program pobiera dane z serwisu musicbrainz.com zrzeszającego maniaków idealnie otagowanych plików (prawdopodobnie korzystanie z tej możliwości zależne jest od posiadania konta w serwisie i podania danych użytkownika w programie). Jak widać, możemy z góry ustalić wszelkie szczegóły, tak, by wypełnić podstawowe rubryki w iTunes (od roku wydania, nazwy kompozytora, po okładkę).

Obrazek 5

Program jest w stanie zapisać pliki w dowolnym miejscu, importować je do iTunes, czy zapisać pliki jako składankę. Jego wadą jest chyba przede wszystkim to, iż większość z proponowanych formatów, na jaki chcemy zmienić posiadane pliki to ogg, flaac czy wav. Koniec końców wybór pada więc na zwyczajną mp3. Pod tym względem XLD wyróżnia się, dając użytkownikowi większe pole manewru.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s