Incoming! i Pukka


Potraktowanie Twittera jako źródła informacji nie jest wcale tak absurdalnym pomysłem, jeśli wziąć pod uwagę rolę, jaką w określaniu co jest czym w sieci spełniają przyzwyczajenia użytkowników. Przechowywanie linków w zakładkach i serwisach, patrzenie na informację przez pryzmat tego, czy nadaje się ona do „wykopania”, czy w końcu rosnąca popularność tagów w przeszukiwaniu informacji na dysku użytkownika skłaniają do pójścia za ciosem i przeglądania treści Twittera w ten sposób.
Ciężko byłoby mi potraktować tweety jako coś więcej niż zajawkę czegoś, podobnie jak tag, nawet najbardziej popularny, nie gwarantuje z góry, że stojąca za nim informacja jest tym, czego szukam. Swoją pozytywną ocenę serwisu warunkuję właśnie wynikami moich poszukiwań. Okazują się one często dużo mniej schematyczne od wyników google. Zaletą Twittera jest właśnie różnorodność i, oczywiście, potencjał do wywołania efektu zgoła innego od czegoś, co nazywam „efektem google”. Opiera się na przekonaniu użytkownika stosującego wszelkiego rodzaju filtry, że czegoś w sieci nie ma, jeśli nie udało się tego znaleźć w wyszukiwarce.

Oczywiście, można by zarzucić mi w tym momencie, że jestem skłonny ufać niesprawdzonym informacjom, że za wspominaną przeze mnie różnorodnością Twittera stoi chaos, a wiedza i Internet innymi ścieżkami chodzą- nie da się jednak ukryć faktu, że używając Twittera, świetnie się przy okazji bawię. Zamiast odsyłać teraz do wyszukiwarki Twettera czy serwisu Delicious, polecam dwa programy, które pozwolą przeszukiwać ich zasoby.
  • Incoming! to pierwszy program skupiający się wyłącznie na wynikach wyszukiwań serwisu Twitter, jaki znalazłem.


Incoming!

  • Zaletą Incoming! jest m.in. zapamiętywanie wyszukiwań. Dzieje się to automatycznie po wpisaniu słów kluczowych. Spore znaczenie ma również wykorzystanie informacji z serwisów takich jak tr.im, służących do skracania i przechowywania linków. Jak wiadomo, w tr.im tworzy również statystyki odsłon skróconych hiperłączy- Incoming! wykorzystuje owe statystyki do określenia poziomu zgodności między szukanym hasłem a wynikami.

Incoming! - wyniki według zgodności z hasłem

  • Przy okazji, użytkownik ma możliwość przejrzenia danych na temat wysyłających posty, przeglądać je według czasu wysłania, przeczytać w oknie podlglądu, sprawdzić, do kogo ów tweet był wysłany. Ciekawym rozwiązaniem jest również rubryka przedstawiająca linki do stron z tweetów- już nie w formie skróconej, lecz z pełną nazwą i adresem stron.

Incoming! - linki powiązane z tweetami
Rzeczą, nad którą trzeba będzie popracować przy kolejnych wersjach jest wyszukiwanie przy użyciu kilku słów- wyniki moich riserczów były mało zadowalające. Do ciekawostek należy możliwość przeglądania haseł między użytkownikami, rzeczą kompletnie zbędną jest filtrowanie informacji według nastroju, co pewnie ustala się według używanych w tweetach emotów – what a crap!

pukka

  • Pukka to niezwykle prosty w obsłudze program do zarządzania linkami do stron z zakładek- do tej pory chyba najbardziej popularnej formy przechowywania zasobów z sieci. I chyba najbardziej niewygodnej. Muszę przyznać, że mam spore zaległości w temacie, wynikające z prostego faktu, iż nigdy nie udało mi się nad nimi zapanować. Tworzyłem zbyt wiele folderów, drażniła mnie „nieprzystawalność” kilkunastu, z którymi nie wiedziałem co zrobić.

Tak niezorganizowana lista w żaden sposób nie mogła się przydać do szybkiego przejścia na stronę. Przyzwyczaiłem się więc do przechowywania stron w Evernote – tym razem używając do tego celu tagów. Z pewnością w między czasie wprowadzono wiele innych udogodnień, oferta, z jaką wyszli twórcy Pukka w tym momencie jest w stanie spełnić moje potrzeby. Jest tak z kilku powodów.

  • Pukka pozwala przeglądać przechowywane strony w okienku takim jak Spotlight, co jest prostym i przyjemnym rozwiązaniem (można również kliknąć prawym na ikonę Docku i w ten sposób uzyskać dostęp do ostatnio dodanych).
  • Program współpracuje z kontem w Delicious, łatwo jednak odnieść wrażenie, że jest to sprawa drugorzędna. Dodawanie nowej strony, przeglądanie już dodanych odbywa się błyskawiczne, tak jakby wszystkie dane pochodziły wprost z dysku. Zadziwiające, jak wiele czasu trzeba poświęcić jego opisaniu, jak niewiele- jego użyciu.

Na interesującej mnie stronie internetowej wyszukuję i zaznaczam tekst, który ją określa.

przygotowanie wpisu

Klikam na zakładkę „Send to Pukka”- tekst, który zaznaczyłem pojawia się w opisie, będę mógł wykorzystać go przeglądając dane wpisu przy nieczęstych wizytach na stronie Delicious.

Pukka- nowy link

Z tytułu strony (pojawia się on automatycznie) wybieram dwa tagi, które współgrają z treścią strony. Dodaję nowy link i to wszystko- strona została dodana.

Pukka- tagi

Podsumowując- dane, które posiadamy na dysku nie muszą stanowić wyłącznie archiwum przeznaczonego na własny użytek. Coraz częściej posiadane informacje wchodzą w interakcje, stając się mobilnym, dostępnych z wielu poziomów źródłem wiedzy dla innych. Nie warto odmawiać sobie dzielenia się nimi- przy odrobinie dystansu w stosunku do zawieranych treści, mogą okazać się znacznie bogatszym ich źródłem.


Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s