Things vs. The Hit List

Do notki porównawczej Things i The Hit List zabieram się od przeszło dwóch tygodni i to z prostego powodu: każdy, kto zdążył przyjrzeć się obu aplikacjom nie widzi szczególnych różnic nimi- dlatego warto było odczekać i sprawdzić, jak oba programy sprawują się w działaniu.

Problem z odróżnieniem od siebie Things i The Hit List niekoniecznie działa na niekorzyść młodszego programu, za który przyjdzie zapłacić użytkownikowi tę samą cenę. A szkoda, bo właśnie ten argument mógłby wiele zmienić. Podobne rozmieszczenie elementów, kolorystyka, czy same rozwiązania, którymi oba programy nie różnią się zbytnio, to tylko jedna strona medalu. Drugą jest to, że The Hit List, mimo tych podobieństw, wydaje się bardziej przejrzysty, łatwiejszy, słowem, bardziej przyjazny użytkownikowi. W przypadku Things zalecane jest przejrzenie instrukcji, przynajmniej na początku użytkowania, to The Hit List podstaw można nauczyć się już przy tworzeniu pierwszych zadań. A tak, prezentują się oba w działaniu.

1. Przeciąganie adresu URL.

Things- Przeniesiony wprost do okna programu link wywołuje menu nowego zadania.

Użytkownik ma możliwość dopisania tesktu notatki (np. „pamiętaj o tym”), przydzielenia kontekstu (tag), przypisania daty i miejsca docelowego (np. jednego z własnych katalogów).

The Hit List- Przeniesiony adres tworzy nową notatkę z domyślnym „Look at…” i adresem strony w tytule.

Rozwiązanie jest szybsze, edycję notatki można w końcu odłożyć na później (chwila, czy tego typu programy nie powstają po to, by nie trzeba było jednak odkładać czegoś na później?)

2. Przenoszenie tekstu

Things- Przeniesienie dowolnej treści ze strony internetowej, dokumentu, etc. wywołuje wspominane okno edycji z tymi samymi funkcjami.

The Hit List- Opcja przenoszenia tekstu do ikony w Docku jest niedostępna- tekst należy przenieść do okna programu. Tu niestety pojawia się spora niedogodność. Jeśli tekst składa się z osobnych wierszy (np. jak ta część notki) każdy z nich zostanie przeniesiony jako osobne zadanie. W efekcie prezentuje następująco:

(FAIL!)

3. Edycja notatek.

Things- Okno edycji jest ciekawym rozwiązaniem, jeśli jednak zabieramy się do edycji starszych zadań, cóż, dostępne menu prezentuje się skromnie- ma ono jednak całkiem istotne funkcje- przydzielenia notki do innego wydarzenia (własnego katalogu, rzeczy zaplanowanych, itd.), przydzielenia wybranego kontekstu (tag), daty i notaki.

The Hit List- Tu mamy prawdziwe pole do popisu. Menu podstawowe jest porządnie wyposażone: Poza opcją edycji, przydzielenia zdarzenia do innego katalogu, czy zaznaczenia, że dane czynność została wykonana, jest tu również opcja rozpoczęcia danej czynności (uruchamia to timer, wskazujący upływ czasu w trakcie jej wykonywania) oraz przydzielenia pliku do notatki.

The Hit List- Menu

Edycja tekstu zdarzenia wywołuje kolejne funkcje menu służące zmianie kontekstu (tag):

The Hit List- rozszerzona edycja

4. Przeglądanie i rozszerzona edycja zdarzeń.

The Hit List- W tym przypadku chodzi o rozmieszczenie dodatkowych funkcji na liście zdarzeń. Z lewej strony ukryte jest menu priorytetu (ważności, istotności zdarzenia).

The Hit List- wybór priorytetu i timer

Natomiast kliknięcie po prawej stronie w linijce zdarzenia wywoła edycję czasu trwania zdarzenia. To bardzo pomocne rozmieszczenie elementów fundamentalnych dla osadzenia danej czynności w czasie i zasygnalizowania jego znaczenia. Z tego powodu musiały one pojawić się również w Things- tu, owe opcje (poza priorytetem- w Things potrzebujemy stworzyć oddzielny katalog dla rzeczy ważnych i przenosić je tam własnoręcznie) dostępne są nie w oknie zdarzenia.

Różnice między nimi opierają się więc na efekcie wizualnym. Przewagą THL jest moim zdaniem rozmieszczenie elementów- bardziej sensowne i przez to praktyczne.

4. Podgląd notatek.

Things- szaro i smutno, przyznam, że nie przekonuje mnie ten obrazek, zwłaszcza, że program nie pozostawia żadnej alternatywy.

The Hit List- W podstawowym widoku, lista zdarzeń to połączenie żółtych karteczek ze stroną notesu (wraz z przydatną formą przeglądania zdarzeń w zakładkach):

Istnieje również możliwość przeglądania zdarzeń w tej formie: W obu planach widać wyraźnie związane ze zdarzeniem daty, tekst jest większy, lepiej widoczny.

Krótkie podsumowanie. Things jest programem, który przeszedł już szereg zmian, łatwością obsługi nie guruje jednak nad debiutanckim The Hit List. Zdaje się jednak, że w obu przypadkach brakuje czegoś istotnego. Ostatecznie, z oceną warto wstrzymać się do czasu wprowadzenia zapowiadanej wersji THL dla urządzeń przenośnych. Mam wrażenie, że przy odpowiedniej promocji (np. przez wprowadzenie jednej licencji dla obu wersji) konkurencyjność programu uległaby znacznym zmianom. Słowem, Things doczekało się prawdziwego konkurenta, miejmy nadzieję, że tym, komu przyjdzie na tym skorzystać będą użytkownicy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s